Wiesz czego naprawdę pragniesz?

Na twarzach wszystkich zdaje się malować zdziwienie. Jak to? Dlaczego? Toż to publiczna obraza! Nawet Salvador Dali (którego, notabene tak lubię) nie powstydziłby się grymasu twarzy. No i co z tego?

Chyba najlepszym wyrazem tego co chce napisać jest poniższa fotografiaK***a mać

Spoglądając na zdjęcie nadal czujesz obrazę i zniesmaczenie? A może jednak jakąś dziwną tęsknotę lub pragnienie?

Jeśli tak, zostawiam cię z tym, aby w miarę czytania narastało i toczyło cię od środka.
Jedynym celem tego wpisu jest właśnie to, aby twoja tęsknota, twoje pragnienie zaczęło drążyć cię jeszcze bardziej, bardziej i bardziej… Tylko po to, by uświadomić sobie, iż jesteś we właściwym miejscu i we właściwym czasie.

A może jednak wcale tak nie jest?
Może twoja praca to pasmo totalnych porażek, wieczne użeranie się z szefem i współpracownikami? Może podjęte studia okazały się totalnym niewypałem? Może to rodzice tak chcieli, a ty wiesz że nie tędy droga? A może…
…już pora zastanowić się czego naprawdę pragniesz.

Co byś zrobił gdyby pieniądze nie miały znaczenia?
Jak naprawdę cieszyłbyś się swoim życiem?

Ja ci nie pomogę, jednak myślę, że w końcu musisz sobie to pytanie zadać i szczerze na nie odpowiedzieć.


– O jo joj! Łatwo ci mówić. Nie masz na głowie tych wszystkich zobowiązań co ja. Tak, łatwo mi to pisać, ale pomyśl, że w stanie którym teraz tkwisz, będziesz tkwić do końca życia.

Odpowiada ci to?

Mówcą motywacyjnym to ja nie jestem (i raczej nie będę), jednak obserwując ludzi, słuchając rozmów, czytając co już dawno przed nami zostało odkryte, można wiele się nauczyć.

Przez lata, pewna pielęgniarka rozmawiała z ludźmi, którym zostało ostatnie kilka miesięcy życia. Czego najbardziej żałowali w obliczu zbliżającej się śmierci?

  1. Żałuję, że nie miałem więcej odwagi żyć życiem prawdziwym dla mnie, a nie życiem, którego oczekiwali ode mnie inni (coś już kiedyś o tym wspominałem w poście zamieszonym tutaj)
  2. Żałuję, że pracowałem tak ciężko.
  3. Żałuję, że nie miałem odwagi wyrażać swoich uczuć
  4. Żałuję, że nie pozostawałem w kontakcie ze swoimi przyjaciółmi.
  5. Żałuję, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwszy.
    (Gorąco polecam doczytać cały artykuł na stronie Michała Pasterskiego – tutaj).

Jak widać, nie ma mowy o karierze czy pieniądzach, choć mam wrażenie, że większość ludzkiego argumentowania opiera się właśnie na pieniądzach (a raczej ich braku). Natomiast rzucił mi się w oczy punkt 3, gdyż odnoszę często wrażenie, że nie jest nam łatwo być szczerymi w tej kwestii, nawet samemu sobie, a co dopiero drugiej osobie. A może się mylę?

Skoro jesteś z sobą szczery/a odpowiedz bez zastanowienia i ogródek na pytanie: Uwielbiasz swoją pracę? Studiujesz na wymarzonym kierunku? Tak? Zatem wspaniale!

Jeśli jednak, coś tam zgrzyta, coś nie gra jak powinno, to możesz się cieszyć. Właśnie stanąłeś/aś w postawie pełnej szczerości wobec siebie i tym samym został przełamany trzeci punkt powyższego tekstu.
Warto zapamiętać poniższe słowa:

Jeśli nie podoba ci się jak się sprawy mają, zmień to! Nie jesteś drzewem.

Nie jesteś drzewem i zawsze możesz coś zmienić, zrobić coś nowego, zrealizować swoje marzenie. Masz wielkie marzenia? Nie tylko ty je masz. Ma je większość ludzi, a mimo wszystko:

Większość ludzi spędza połowę życia marząc o rzeczach, które mogliby osiągnąć gdyby nie to, że połowę życia spędzili marząc o tym.
Alexander Woollcott

W życiu zaobserwowałem zależność, którą później odkrył przede mną Mark Twain.

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry.
Mark Twain

Najgorsze, co można zrobić, to nie spróbować i nie sposób się z tym nie zgodzić. Wiem, gdyż zdarzało mi się bić w pierś, kiedy narozrabiałem (do świętoszków nie należę), jednak i tak najbardziej zawsze powracało do mnie to, czego nie zrobiłem, nie spróbowałem.

Czy w twoim życiu są rzeczy, których żałujesz, iż  nie wystarczyło ci odwagi aby je zrealizować? A może nadal wracają one do ciebie jak bumerang?
Może już pora, aby wyjść poza strefę komfortu, coś zmienić, zrealizować?

Często słyszę:
– Nieee, to jeszcze nie jest dobry moment

No a kiedy jest dobry moment na zmiany? Ten moment jest właśnie teraz, kiedy to czytasz!
– Ale przecież ja mam jeszcze tyle do załatwienia…
Tak, to prawda. Musisz być na urodzinach babci w przyszłym miesiącu, bo ona ci tego nigdy nie wybaczy. Musisz przygotować się na odejście z firmy, a najlepiej to poczekać, aż cię z niej wyrzucą (i liczysz, że to będzie lada chwila). Musisz oswoić rodzinę z myślą , że wyjeżdżasz na rok dokoła świata i nie będzie cię na święta w domu. A przecież do tego potrzebne są pieniądze, więc popracujesz kolejny rok i wtedy wyjedziesz…

A tak w ogóle to nie masz motywacji do tego aby coś w swoim życiu zmieniać, przecież nie jest wcale tak źle: praca marna, ale jest; dach nad głową, no i znajomi.

Jeśli czegoś nie chcesz zrobić, zawsze znajdziesz wymówkę, choćby najbardziej absurdalną, aby to odłożyć, natomiast jeśli chcesz -znajdziesz sposób!
Tylko czy naprawdę tego pragniesz?

Jeśli powiesz mi, że od jutra zmieniasz swoje życie, to ja mogę ci obiecać, że od jutra zaczynam uczęszczać na lekcje baletu. To jutro nigdy nie nastanie (i ty dobrze o tym wiesz)!

”Miej odwagę, aby iść za głosem serca i podążać za intuicją. One wiedzą kim naprawdę chcesz się stać”
Steve Jobs


Wszystko zależy JEDYNIE od twojej decyzji, tu i teraz. Nikt tego za ciebie nie zrobi. Mówisz: zrobię to i robisz. Jadę w świat i jadę, zmieniam pracę i rzucam ją dzisiaj.
A to, że okrzykną cie głupcem i zarzucą brak rozwagi, to już ich sprawa (patrz punkt nr 1 w tym poście).  Nie jesteś pierwszy, nie jesteś ostatni.

hungry and foolish

Tak jak powyżej: Pozostań nienasycony, pozostań nierozważny!

To jak? Podejmujesz wyzwanie? Masz odwagę wyjść poza strefę komfortu, przezwyciężyć strach i zrealizować swoje marzenia?

A może nadal jesteś „optymistą”, że wszystko zmieni się samo, bez twojej pomocy?

Wszystko czego pragniesz znajduje się po drugiej stronie strachu.
Jack Canfield

(A najlepsze, że wszystko to już dawno zostało napisane jakieś 2000 lat temu i zebrane w jeden tom „książki” 😉  )


Reklamy

One response to “Wiesz czego naprawdę pragniesz?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s